Jak się ubrać do opery? Jak się zachowywać w operze?

Jeżeli trafiłeś/aś na ten wpis to pewnie nie jesteś częstym bywalcem opery? Opera to po trochu „świątynia sztuki”, miejsce w którym obowiązują pewne reguły, do których warto się zastosować, nawet nie tylko dlatego, że „tak wypada”, ale odpowiedni ubiór i zachowanie widowni sprawiają, że miejsce to staje się jeszcze bardziej magiczne, a kontakt ze sztuką  i tzw. „kulturą wyższą” jest na wyciągnięcie ręki.

Oczywiście opery nie wolno traktować jako przymusu, jest to miejsce do którego idziemy w celach rozrywkowych, dlatego nie powinniśmy się denerwować tym jak wypadniemy. Pamiętaj, że to nie Ty jesteś aktorem, więc oczy widowni nie będą skierowane na Ciebie, no chyba, że za wszelką cenę będziesz chcieć zwrócić na siebie uwagę swoim strojem czy zachowaniem. Ale tego raczej nie polecam, bo w najlepszym wypadku staniesz się obiektem drwin i żartów innych osób zasiadających na widowni.

Jak się ubrać do opery?

Według zasad savoir-vivre strój męski jest ściśle określony i ma się składać z czarnego garnituru, białej koszuli oraz czarnych butów. Oczywiście pod szyją obowiązkowo powinien znaleźć się krawat lub mucha. Osobiście jestem zwolennikiem tej drugiej opcji – nieco staromodna muszka idealnie pasuje do wytwornych wnętrz opery, choć krawat też będzie na miejscu – jeśli więc nie czujesz się dobrze w muszce nie zmuszaj się do jej zakładania. Współcześnie panowie często przychodzą w stroju półformalnym tzn. koszula z rozpiętym kołnierzykiem, marynarka i jeansy, choć nie kłuje to w oczy tak jak gościu w t-shircie (takie pojedyncze egzemplarze też się zdarzają), w mojej oceniedziała negatywnie na atmosferę „świątyni sztuki”.

Kobiety w kwestii ubioru mają nieco łatwiej, powinny ubrać się po prostu elegancko. Dobrym wyborem będzie ciemna, sukienka, mała torebka i trochę biżuterii. Panie powinny unikać wielkich toreb i ubłoconych kozaków, które raczej nie nadają elegancji.

Opera Wiedeńska (fot. Peter Siroki)Wiedeńska Opera Państwowa / fot. Peter Siroki – Flickr

Jak się zachowywać w operze?

Opera jest miejscem bardzo kulturalnym, należy więc zachowywać się kulturalnie – myślę, że nikomu tego mówić nie trzeba. Przed wejściem na salę bezwzględnie należy wyłączyć telefon komórkowy – nie ma większego buractwa niż rozbrzmiewający „nokia tune” w czasie widowiska.  Savoir-vivre oczywiście reguluje przeróżne kwestie np. że mężczyzna musi przepuścić kobietę w drzwiach, kupić jej program i zapłacić za drinka czy wyjść z nią na papierosa, nawet gdy jest niepalący.

Jedną z ważniejszych rzeczy jest przeciskanie się przez rząd siedzeń – rzecz oczywista, ale bardzo często kłopotliwa. Trzeba pamiętać (reguła ta dotyczy także teatru czy kina), że przedostając się wąskim przejściem należy być odwróconym przodem do ludzi, którzy już zajęli miejsce – tak by nie musieli oglądać naszych „czterech liter”.

Jeśli mamy miejsca w środku warto przyjść do opery kilka minut wcześniej. Dobry obyczaj nakazuje przyjść do opery 15 minut przed przedstawieniem, można wtedy spokojnie się rozebrać i zostawić ubrania w szatni czy wypić kawę, ale przede wszystkim mamy zapas na wypadek jakby spóźnił się nam tramwaj czy taksówka utknęła w korku. Jeśli się spóźnimy obsługa ma prawo nie wpuścić nas na salę – jeśli wykaże się uprzejmością, spóźnialski powinien usiąść na najbliższym wolnym krześle, a jeśli takowego nie ma zacisnąć zęby i do przerwy dotrwać na stojąco pod ścianą. Dopiero w przerwie można usiąść na miejscu wskazanym na bilecie.

Pamiętajcie, że opera to rozrywka i najważniejsze jest to, żeby się dobrze bawić i pozwolić się dobrze bawić pozostałej części widowni!