Kiedy jechać na Hel? Samochodem bez korków na półwysep helski

Półwysep helski i znajdujące się na nim miasto Hel to jeden z symboli Polski. Charakterystyczny cypel widzimy na każdej mapie kraju. Wiele osób wybiera się na Hel samochodem. Niestety jadąc do Helu, Juraty, Jastarni czy Chałup musimy zazwyczaj liczyć się z korkami. Kiedy jechać na Hel, żeby je ominąć?

Niestety w sezonie letnim jadąc samochodem, uniknięcie korków na Helu jest bardzo ciężkie. Są jednak pewne rozwiązania, które pomagają przyspieszyć drogę lub nawet dotrzeć na sam koniec półwyspu helskiego bez denerwowania się w ogonku kierowców.

Po co jechać na Hel?

Półwysep helski sam z siebie jest sporą atrakcją. Już sama droga na Hel zapewnia niesamowite wrażenie, bo po jednej stronie między drzewami możemy dostrzec morze, a po drugiej zatokę pucką. Samo miasto też obfituje w atrakcje turystyczne. Oczywistą jest plaża. W Helu możemy wykąpać się w Bałtyku.

Jedną z najbardziej znanych atrakcji jest jednak fokarium, gdzie możemy zobaczyć foki. Najbardziej atrakcyjnym widowiskiem jest oczywiście ich karmienie. Koszt wejścia do fokarium nie jest wysoki (5 zł), jednak zainteresowanie tą atrakcją jest na tyle duże, że trzeba przygotować się na stanie w długiej kolejce.

Kiedy najlepiej jechać na Hel?

W Helu na półwyspie helskim możemy też odwiedzić Muzeum Rybołówstwa, gdzie zobaczymy stare kutry rybackie oraz ich wyposażenie. W mieście zobaczymy też latarnię morską, a także możemy wejść do portu czy pospacerować po molo.

Wartą uwagi atrakcją turystyczną Helu są też fortyfikacje umocnień „Hel” oraz Muzeum Obrony Wybrzeża. Z kolei jadąc do Helu, na półwyspie (w rejonie Juraty) mijamy prezydencki ośrodek wypoczynkowy – niestety możemy popatrzeć jedynie na zielone tereny za płotem, bo jest to obiekt chroniony.

Samochodem na Hel – kiedy nie ma korków?

Wycieczka samochodem na Hel nieodłącznie kojarzy się z korkami. Te spowodowane są nie tylko faktem, że do Helu i innych miejscowości na półwyspie helskim samochodem dojechać możemy tylko jedną drogą, ale też kilkoma popularnymi miejscowościami letniskowymi na drodze. Żeby dojechać na Hel musimy minąć Władysławowo (jeszcze przed wjazdem na cypel), a następnie m.in. Chałupy i Jastarnię.

Czy na Hel są zawsze kroki? Obiegowa opinia jest taka, że w sezonie turystycznym tak. Po części to prawna. W popularnych godzinach musimy liczyć się z tym, że 40-kilometrowy odcinek pokonamy w rekordowo długim czasie – może się zdarzyć, że nawet ponad 1,5 godziny.

Samochodem na Hel. Kiedy jechać?

Wybierając się na Hel warto zastanowić się jednak, czy musimy tam jechać w weekend. Dużo większy ruch na półwyspie helskim, a co za tym idzie korki na Hel są właśnie w popularne dni wypoczynkowe. Chcąc uniknąć korków na Hel i jadąc samochodem dobrze wybrać się tam w tygodniu np. w poniedziałek.

Jazda samochodem na Hel w poniedziałek czy inny dzień tygodnia nie gwarantuje nam, że dotrzemy tam całkowicie bez korków, jednak ruch na drodze będzie mniejszy niż w inne dni.

Alternatywna droga na Hel

Dla tych, którzy chcą dojechać na Hel samochodem nie ma dobrych wieści. Półwysep helski jest tak wąski, że mieści się na nim tylko jedna droga samochodowa. Chcąc dojechać autem na Hel musimy skorzystać z drogi wojewódzkiej 216 i nie ma innej alternatywnej drogi samochodowej.

Alternatywą dla samochodu może być jednak kolej. Pociąg na Hel nie stoi w korku. Z Władysławowa dotrzemy do samego centrum miasta Hel w zaledwie 40 minut. Bilet na połączenie TLK w 2 klasie kosztuje jedynie 12 zł, a kupując go z większym wyprzedzeniem cena może być nawet 30% niższa. Warto jednak sprawdzić, jakiej klasy pociąg jedzie o wybranej przez nas godzinie (składy TLK kursują rano!), bo za przejazd tą samą trasą, 2 klasą EIC zapłacimy aż 52 zł, a czas podróży będzie… dłuższy o 17 minut.

Alternatywna droga na Hel

Innym sposobem łatwego dostania się na Hel jest prom z Trójmiasta. W 2020 roku Żegluga Gdańska ma w harmonogramie 3 rejsy Gdańsk – Hel (kurs trwa niecałe 2 godziny), jednak tylko ten z samego rana jest gwarantowany, późniejsze odbywają się tylko, gdy uzbiera się odpowiednia liczba pasażerów. Powrót z Helu do Gdańska odbywa się po godz. 15:00, więc mamy sporo czasu na zwiedzanie. Rejs nie jest jednak opcją tanią, bilet normalny kosztuje bowiem 50 zł w jedną stronę.

W tej samej cenie na Hel popłyniemy też z Gdyni, a jeżeli uzbiera się odpowiednia liczba chętnych, uruchamiane jest też połączenie z Sopotu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *