Czy opaska sportowa fit (smartwatch) pomaga w odchudzaniu?

Opaski sportowe, fit bandy, smartwatche, inteligentne zegarki – pełno takich urządzeń na rynku. Prawie każde z nich reklamowane jest przez modelkę o idealnym fit-ciele, albo gościa z kaloryferem w miejscu, gdzie spora część panów ma przysłowiowy „bojler”. Czy inteligentne opaski i zegarki smartwatch pomagają w odchudzaniu?

Niezależnie od płci, wieku czy miejsca zamieszkania, wielu z nas stając przed lustrem dochodzi od wniosku, że przydałoby się zrzucić kilka kilogramów. Odchudzanie można zacząć na wiele sposobów: zmniejszyć porcje jedzenia, odstawić tuczące posiłki albo zwiększyć aktywność fizyczną.

Można też zainwestować w elektronikę, kupić super-hiper wagę i inteligentny sportowy smartwatch albo opaskę fit. Tylko czy to pomoże nam w odchudzaniu?

Smartwatch/band a odchudzanie

Jeżeli myślisz, że po wydaniu kilkuset złotych i założeniu smartwatcha na rękę, nagle z dnia na dzień zaczniesz chudnąć. To możesz być w błędzie. Elektronika to fajny sposób na wspieranie odchudzania, ale od samego noszenia akcesorium sportowego, kilogramy nie zaczną ci ubywać.

Z własnego doświadczenia jednak wiem, że opaska sportowa potrafi zmotywować człowieka do aktywności fizycznej. Dla osób praktycznie w ogóle nie ruszających się przewidziany jest tryb przypominania o ruchu. Wiele opasek można ustawić tak, by przypominały nam o konieczności „rozprostowania kości” co godzinę.

Jednak nie to jest najważniejsze. Opaski i inteligentne zegarki mają opcję liczenia kroków. Jest ona w miarę dokładna, choć oczywiście nieidealna. Do rekreacyjnego liczenia – a takie jest potrzebne przy odchudzaniu – z pewnością wystarczy.

Zalecenia „amerykańskich naukowców” są takie, żeby codziennie wykonywać minimum 8 000 kroków. Dużo? Mało? Powiem tak: spokojnie do zrobienia, zarówno gdy pracujemy w biurze, jak i gdy mamy leniwy dzień.

Opaska FIT motywuje do ruchu

Z własnego doświadczenia wiem, że nie mając na ręku żadnej elektroniki wykonanie zalecanej liczby kroków wychodziło mi raz lepiej raz gorzej. Miałem wprawdzie w telefonie aplikację Google FIT, która szacuje liczbę kroków, ale nie zawsze chciało mi się ją otwierać, nie zawsze wierzyłem w wynik bo przykładowo poszedłem na spacer bez telefonu i mi nie zliczyło – więc pewnie już limit wykorzystałem.

Opaska, która jest cały czas ze mną liczy kroki cały czas, a ja mam w miarę wierny obraz zawsze przy sobie. Zazwyczaj nie mam większego problemu z wyrobieniem normy, ale zdarzają się takie dni, że wieczorem brakuje mi 3 tys. kroków i co? Patrzę na ekranik i mówię, nie może tak być! Ruszam na spacer, żeby wyrobić normę przed północą.

Serio tak było. Nie wiem dlaczego, ale gdyby nie to małe fit-urządzenie nie potrafiłbym się zmotywować do tych 30 minut spaceru przed snem. Pewne jest to, że smartwatch albo opaska fit to urządzenia, które potrafią zmotywować do ruchu. Oczywiście pod warunkiem, że się chce.

Smartwatch zachęcił mnie do biegania

Bieganie? Eeee, nie, nie lubię, nie chcę, strasznie mnie to męczy – znacie tę śpiewkę? Ja też tak mówiłem. Zmieniłem zdanie gdy kupiłem sobie pierwszego smartwatcha z GPS-em. Urządzenie miałem wykorzystywać głównie do rejestrowania dłuższych spacerów (np. wyjścia w góry) i wycieczek rowerowych.

Już pierwszego dnia stała się rzecz przedziwna. Zarejestrowałem krótki spacer po mieście. Przejechałem się na rowerze. Ale, hola, hola. Jest jeszcze jedna opcja „biegania”. – Nie lubię biegać – pomyślałem. – Ale z drugiej strony, jak już wydałem kasę, to trzeba przetestować jak to działa – dodałem. I pewnie już możecie sobie wyobrazić co było dalej…

Dokładnie tak. Ubrałem stare buty i przebiegłem się. Pierwszego dnia kilometr. Za trzy dni 1,5 kilometra. Później wrzuciłem dane do Endomondo. Zacząłem porównywać statystyki, tabelki liczby i… trzeba było pobiec następny raz, żeby sprawdzić czy działa kolejna funkcja. Potem kupiłem buty do biegania… i koszulkę… i spodenki. Ten kawałek plastiku na silikonowym pasku naprawdę potrafi zmotywować!

Sportowy SmartBand – sposób na tanie odchudzanie

Jeżeli myślisz o odchudzaniu wspomaganym elektronicznym fit-gadżetem, ale nie chcesz wydawać fortuny, pomyśl o opasce fit. To niewielkie urządzenie, które zlicza kroki i często też mierzy puls. W połączeniu z telefonem na którym masz zainstalowaną aplikację do śledzenia GPS tworzy to zgraną parę dla początkującego biegacza czy rowerzysty.

Ceny tego typu fit-opasek zaczynają się od kilkudziesięciu złotych, a najnowszy i ostatnio bardzo popularny model Xiaomi Mi Band 4 na polskich aukcjach można kupić za ok. 200 złotych. Bezpośredni z Chin Mi Band od Xiaomi można w jakiś promocjach kupić nawet za pół ceny. Taniej kupimy też opaskę Mi Band 3, czyli wcześniejszy model, który na początku też powinien spełnić rolę motywatora do ruchu i odchudzania.

Smartwatch do odchudzania – wydatek, który się zwróci

Jeśli masz do dyspozycji większą kwotę możesz rozejrzeć się za inteligentnym zegarkiem. To urządzeni zwane smartwatch ma zazwyczaj nieco większe możliwości. Wiele zegarków sportowych wyposażonych jest w samodzielny moduł GPS, dzięki czemu w trakcie treningu nie drenujemy sobie baterii w telefonie. Właściwie telefon w ogóle nie jest nam potrzebny podczas biegu, czy jazdy na rowerze, bo całość trasy (położenie, prędkość, czas, puls) zapisywana jest w zegarku, a potem tylko synchronizuje się z telefonem czy programem komputerowym.

Kupując nieco droższy smartwatch (ja używam Amazfit BIP kupiony jakiś czas temu za niecałe 300 zł) mamy też dodatkowy motywator do ćwiczeń, a co za tym idzie odchudzania. Polecam dokonać takiego zakupu na raty (najlepiej 0%). Dlaczego? Ano dlatego, że każda „zabawka” cieszy nas gdy jest nowa. Jeśli kupimy sobie smartwach sportowy za gotówkę to istnieje ryzyko, że po 2-3 tygodniach wyrzucimy go w kąt i zapomnimy o nim.

W przypadku zakupu na raty, bank co miesiąc przypomni nam, że wydajemy trochę kasy na urządzenie, które przynajmniej od czasu do czasu, przydałoby się użyć. Nic tak nie motywuje, jak świadomość tego, że tracimy pieniądze!

Oczywiście na koniec jeszcze słowo o samym odchudzaniu. Powyższy artykuł skierowany jest do tych, którzy mają nadmiarowych kilka kilogramów. Jeżeli jednak mamy do czynienia ze sporą otyłością, która wpływa na nasze życie lub zdrowie, zawsze warto skonsultować się z lekarzem albo dietetykiem. Opaskę fit albo smartwach powinniśmy traktować bardziej jako wspomagacz i motywator do odchudzania, a nie element konieczny. Warto też dobierać sobie treningi odpowiednie dla naszych możliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *